2013-05-29 Z piekła przez czyściec do nieba!
Dodane przez dnia May 29 2013 20:05:07
To miał być dla Błażowianki mecz, który musieliśmy wygrać. To co stało się na początku tego spotkania to katastrofa. Goście rozpoczęli grę i w 19 sekundzie po dośrodkowaniu Lecha fatalnie zachowała się nasza defensywa, nie potrafiąc wybić piłki, która po koźle wpadła w długi róg Kudłatego. Po rozpoczęciu gry ze środka goście znów w prosty sposób przedostali się w nasze pole karne i o mały włos a po ni to strzale ni dośrodkowaniu mogło być 0-2. W myśli porzekadła "co ma wisieć nie utonie" już w 7 minucie, po kolejnym klopsie w obronie, Kędzierski w sytuacji sam na sam z Kudłatym nie dał mu szans na obronę. Na nasze szczęście drużyna gości mając kolejne zalążki dobrych okazji nie potrafiła rozstrzygnąć tego meczu w 12 minut a powinna.

Rozszerzona zawartość newsa
To miał być dla Błażowianki mecz, który musieliśmy wygrać. To co stało się na początku tego spotkania to katastrofa. Goście rozpoczęli grę i w 19 sekundzie po dośrodkowaniu Lecha fatalnie zachowała się nasza defensywa, nie potrafiąc wybić piłki, która po koźle wpadła w długi róg Kudłatego. Po rozpoczęciu gry ze środka goście znów w prosty sposób przedostali się w nasze pole karne i o mały włos a po ni to strzale ni dośrodkowaniu mogło być 0-2. W myśli porzekadła "co ma wisieć nie utonie" już w 7 minucie, po kolejnym klopsie w obronie, Kędzierski w sytuacji sam na sam z Kudłatym nie dał mu szans na obronę. Na nasze szczęście drużyna gości mając kolejne zalążki dobrych okazji nie potrafiła rozstrzygnąć tego meczu w 12 minut a powinna. Nie dość, że nie udało się gościom z Dąbrówek zdobyć kolejnych goli to Babka w 13 minucie popełnił kardynalny błąd nie przystojący tak doświadczonemu graczowi. Próbując ograć Drewniaka na 30 metrze swojej połowy zrobił to tak nieudolnie, że Majster zabrał mu futbolówkę, zagrał do powracającego z wojaży zagranicznych Czarnego, a ten w sytuacji jeden na jeden z bramkarzem CCC zdobył kontaktowego gola. Z upływem czasu pierwszej połowy gra się wyrównała, lecz cały czas bliżej zdobycia kolejnych goli byli rywale, gdyż w naszej defensywie ciągle coś szwankowało. W przerwie trener gospodarzy dokonał jednej zmiany i zespół miejscowych ruszył do natarcia. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 53 minucie długie dośrodkowanie Bełkota powędrowało na 8 metr pola karnego gości, tam źle zachował się bramkarz, który nie złapał piłki, wywalczył ją Serek, zagrał do Crespo, ten z szesnastu metrów uderzał na bramkę, piłka wprawdzie leciała przynajmniej z pięć metrów obok bramki, jednak na linii uderzenia stał świetnie dysponowany Czarny i strzałem z pola bramkowego wpakował piłkę do siatki gości wyrównując tym samym wynik spotkania. Po stracie bramki goście zostali zamroczeni jak bokser po silnym ciosie, nim się otrząsnęli już przegrywali. W 57 minucie Kanarek znakomicie dośrodkował do Serka a ten kapitalnymi nożycami wpakował piłkę w okienko bramki gości. Jeszcze przez dobre 15 minut goście z Dąbrówek nie czuli się najlepiej, jednak powoli dochodzili do siebie. W ostatnich 18 minutach znów zaatakowali i zaczęło się robić pod bramką gospodarzy gorąco, strzał Styki z 14 metrów powędrował daleko obok bramki, kolejne z dalszej odległości też mijały cel. Jednak w 80 minucie po serii szybkich podań i błędzie naszej defensywy, goście stanęli przed szansą na wyrównanie. Sam na sam z Kudłatym znalazł się napastnik gości, przerzucił piłkę nad nim jednak ta mijała bramkę, dopadł do niej wbiegający zza obrońców gracz CCC i z 2 metrów nie potrafił skierować piłki do pustej bramki. To był kolejny moment zwrotny tego pojedynku. Błażowianka w ostatnich 8 minutach wyprowadzała szybkie kontry i po jednej z nich w 88 minucie Kanarek wymanewrował defensywę gości, podał do niepilnowanego Holendra, a ten ze stoickim spokojem wpakował futbolówkę do pustej bramki. Goście mogli stracić kolejnego gola, lecz Kanarek nie zagrał do będącego na czystej pozycji Igora i szansa została zmarnowana.

Błażowianka Błażowa - CCC Dąbrówki 4:2 (1:2)

0:1 Lech (19 sekunda)
0:2 Paweł Kędzierski (7)
1:2 Mirosław Makara (13 asysta Tomasz Drewniak)
2:2 Mirosław Makara (53 asysta Mateusz Początek)
3:2 Hubert Serwatka (57 asysta Rafał Kanach)
4:2 Marcin Sobkowicz (88 asysta Rafał Kanach)


Błażowianka : Łukasz Wielgos - Mateusz Początek, Bartosz Szczygieł (46 Sebastian Bober), Grzegorz Chuchla (80 Marek Kruczek), Mateusz Jamróz, Rafał Kanach, Hubert Serwatka, Robert Mijalny (88 Tomasz Sobczyk), Marcin Sobkowicz (k) (87 Ireneusz Jamrozik), Tomasz Drewniak, Mirosław Makara (67 Marcin Mijalny).

Sędziował : Paweł Charchut oraz Magdalena Sudak i Przemysław Lew z Rzeszowa.

Żółte kartki : Bartosz Szczygieł (43), Mateusz Początek (64), Tomasz Drewniak (70) - Piotr Sobuś (16), Mirosław Babka (42), (85), Arkadiusz Babka (67).

Czerwona kartka: Mirosław Babka (85 - dwie żółte).

Widzów: 150.